Ogólnopolska Konferencja Instruktorów Kajakarstwa i XLI Zlot Przodowników Turystyki Kajakowej PTTK już za nami. Udaliśmy się aż do Augustowa. Dla przypomnienia to Letnia Stolica Trójki i miejsce, z którego łatwo dostać się nad Czarną Hańczę, Rospudę i Kanał Augustowski, jakieś 615 kilometrów od Wrocławia, a do tego trzeba tam jechać przez Warszawę… Czy była to trudna podróż? TAK.

 

Spotkaliśmy się pod słynnym monopolowym na Ołbinie o Północy. Marek jako kierowca nic nie kupował dzięki bogu, bo już 5 km za Wrocławiem zatrzymała nas policja. Zaskoczenie Marka było ogromne, bo nie mieliśmy poczucia złamania przepisów. Chyba, że policja wyczuła rebelianckie zapędy ekipy Wiadrusa w tym słynnego Olka „ZeŻar”. W każdym bądź razie poczuliśmy się bezpiecznie. Stróże Prawa czuwają i nic nie umknie ich uwadze. Kierowca musiał niestety spędzić tę noc zgodnie z maksymą „woda nie wódka, dużo się nie napijesz” i tak dotrwać w pragnieniu do końca długiej podróży.

 

Augustów przywitał nas tirami i jesienną aurą a potem okazało się, że śpimy w Oficerskim Yacht Klubie z 1935. Klub położony w przepięknym miejscu nad jeziorem Białym z własną stacją kolejową Augustów Port. Jest już po częściowym remoncie i odsłania piękne detale.

 

Cudowne miejsce, polecamy!

 

A potem to już klasyka gatunku: szkolenia, zebrania, wykłady i kuluarowe rozmowy. Działo się! Wieczorem doszkolenie na basenie. Obserwując i robiąc zdjęcia przekonałam się, że jeszcze wiele muszę się nauczyć.

 

Drugiego dnia - wybory przewodniczącego Komisji Turystyki i Rekreacji PZKaj na kadencję 2013-2016. Jako reprezentant WKW Wiadrus z prawem głosu wystąpił Adam. Do końca nie wiemy na kogo głosował… Boimy się spytać J  A w sumie ciekawostka jak się te głosy koniec końców rozdzieliły. Na kogo głosował Ptasi Uskok też jest tajemnicą. Nasz Wiadrusowy Barack Obama (Wojtek Bigiel) walczył o reelekcję na stanowisku przewodniczącego. Walczył z Mittem Romneyem (Marek Głowacki) i co się okazało???  Objawił się nam JFK (Uta Kühn)!

 

I nasz kajakowy John Fitzgerald Kennedy był Kobietą! A raczej jest! Uta, Gratulujemy i liczymy na więcej! Szczególnie ci, którzy mieli przyjemność się wspólnie saunować J

 

A potem to już było szaleństwo. Mieliśmy okazję poznać co się działo na Wdzie w czasie trąby powietrznej, poznać niezwykłego Piotra Kuryło, którzy przebiegł w rok cały świat. Aktualnie jest on na odwyku po 10 latach uzależnienia od biegania. Więc płynie Wisłą pod prąd. Fajnie posłuchać kogoś, kto jest bardziej zakręcony niż większość znanych nam ludzi.

 

A biesiada w stylu Dzikiego Zachodu? Żałujcie, że Was nie było! Widać, że jest to ważne wydarzenie i większość podeszła do tematu profesjonalnie, aż muszę stwierdzić, że Wiadrus się nie popisał. Jakie były przebrania:

·        Dalton Team (to ci kryminaliści z meksykańskimi wąsami ze zdjęć) – Przebój Wieczoru

·        Parę pań za saloonu, zarówno płci żeńskiej i męskiej

·        Indiańska pani do towarzystwa (z tipi jak domniemywam) – świetne nogi, odważny makijaż i dość mocno widoczne męskie nie tylko rysy twarzy

·        Kasia Balou

·        Indianach, Kowbojach nawet nie wspomnę

·        Olek Doba był przebrany za siebie samego. Odważnie…

 

Organizacja była świetna. Dla chętnych odbył się spływ na rzece Netcie, można było przespacerować się po Augustowie z przewodnikiem, za co szczególnie dziękuję. Wiele się dowiedziałam i zobaczyłam miejsca, które pewnie bym przeoczyła.

 

A na sam koniec organizatorki pożegnały nas słowami, że na przyszłość mamy już na zgłoszeniu zaznaczyć z kim chcemy spać, żeby nie było zamieszania z pokojami. Hmmm. Czyli można już przed weekendem zaznaczyć z kim i gdzie?!  Ekipa męska mocno się rozjaśniła na tę uwagę. Sądzę, że spędzą cały następny rok zastanawiając, kogo zamówić…

 

 

Działo się!.

 

Augustów, 2012-11-9,10,11

 

 

Zapraszamy od obejrzenia zdjęć i filmów